Przejdź do treści

„Pan Kuleczka”, czyli książkowy uśmiech

Ostatnio w obliczu trudów współczesności postanowiłam wrócić do najbardziej przytulnej serii książkowej, jaką znam – Pana Kuleczki. Kojarzycie go? Nieco okrągły jegomość w meloniku i z muszką opiekujący się spokojnym, nieco marzycielskim psem Pypciem, przebojową, energiczną kaczką Katastrofą oraz małomówną wiercipiętą – muchą Bzyk-Bzyk. Cała ta wyjątkowa familia wyszła spod pióra Wojciecha Widłaka oraz spod pędzla Elżbiety Wasiuczyńskiej i od tej pory towarzyszy dorastaniu kolejnych rodzin.

Tym, co mi się bardzo podoba w Panu Kuleczce, jest optymizm świata przedstawionego. Trudno nie marzyć o takim tacie jak Pan Kuleczka, cierpliwym i troskliwym. Bohaterowie, z którymi każde dziecko może się utożsamić, mają zawsze czas na gry, zabawy, rozmowy i przytulanie. Nawet ich mieszkanko jest kolorowe i przytulne.

Autor w swoich krótkich opowiadaniach opisuje rzeczywistość z ogromną czułością i wrażliwością. Pozwala czytelnikowi zwolnić nieco tempo codzienności i docenić jesienne spotkanie z jeżykiem w liściach czy robienie pudełek na skarby. Dodatkowo wspólne czytanie (bo to najlepszy sposób na czytanie Pana Kuleczki) umilają piękne, słoneczne ilustracje na każdej stronie książeczki.

Do tej chwili powstało osiem tomików Pana Kuleczki, a w każdym znajdziecie około dziesięciu opowiadań. Myślę, że te książeczki trafią do każdego czytelnika od lat trzech w górę. Jeśli nie znacie jeszcze tych miłych mieszkańców bloku przy ulicy Czereśniowej, to polecam sięgnąć po serię Wojciecha Widłaka z pięknymi ilustracjami Elżbiety Wasiuczyńskiej.

TytułPan Kuleczka
AutorWojciech Widłak
IlustracjeElżbieta Wasiuczyńska
WydawnictwoMedia Rodzina
WWWhttps://www.mediarodzina.pl/seria/pan-kuleczka/
Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content