Przejdź do treści

„Z ręką na gardle” w Teatrze Współczesnym w Warszawie, czyli mrok i uczucia

Spektakl „Z ręką na gardle” w reżyserii Anny Sroki-Hryń przerósł moje oczekiwania i sprawił, że się zakochałam w Ewie Demarczyk. W ciągu zaledwie 65 minut przeniosłam się do świata pełnego diabłów ukrywających się w stodołach, zdziczałych koni i madonn na karuzelach.

Minimalistyczna scenografia (Grzegorz Policiński) składająca się z futurystycznych drzwi po bokach sceny oraz kryształowego żyrandola umieszczała przedstawienie poza czasem i przestrzenią. Zachwycały kostiumy (Sabina Czupryńska) — proste i eleganckie, a zarazem oryginalne dzięki mnogości tkanin o różnych fakturach. Klimatyczne oświetlenie (Piotr Hryń) spowijało scenę w mroku z wyjątkiem jaśniejszych akcentów. Choreografia (Ewelina Adamska-Porczyk), pełna namiętności oraz emocji, intrygowała.

Pod kierownictwem muzycznym Jakuba Lubowicza piosenki w nowych aranżacjach brzmiały niesamowicie, a głosy wykonawców były dźwięczne, jedne anielskie, inne drapieżne, ale wszystkie piękne. Aktorom (Natalia Kujawa, Monika Pawlicka, Natalia Stachyra, Michał Juraszek, Przemysław Kowalski, Tomasz Osica, Jakub Szyperski) należą się gratulacje i podziw za energię, z jaką występowali, dynamiczne tańcząc, tarzających się, podnosząc nawzajem i śpiewając w paru językach. Muzycy byli widoczni przez cały czas, dzięki czemu mogliśmy podziwiać również ich kunszt.

Całość tworzyła niezwykłą gotycką atmosferę, dodając nowych kolorów piosenkom Ewy Demarczyk.

fot. Karol Mańk
TytułZ ręką na gardle. Piosenki z repertuaru Ewy Demarczyk.
ReżyserkaAnna Sroka-Hryń
Kierownictwo muzyczneJakub Lubowicz
TeatrTeatr Współczesny w Warszawie
WWWhttps://www.wspolczesny.pl/repertuar/w-repertuarze/z-reka-na-gardle

Miło Cię poznać!
Zarejestruj się, aby zawsze być na bieżąco z Fiszkami.

Miło Cię poznać!
Zarejestruj się, aby zawsze być na bieżąco z Fiszkami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fiszki Kulturalne Przejdź do treści